Kiedy wróciliśmy do domu Liam powiadomił Selenę, że dostała list. W skupieniu czytała jego treść, widziałem po niej, że zaczyna coraz bardziej się denerwować. Gdy już go przeczytała rzuciła nim o ziemię po czym wyszła z domu trzaskając drzwiami. Zayn podniósł go szybko i zaczął czytać na głos jego treść.
Droga Seleno.
Zdążyłam zauważyć, że ostatnio jesteś strasznie zdenerwowana.
Mam nadzieję, że zawdzięczasz ten stan MNIE, ponieważ
każdy wie, że do płaczu doprowadzić cię ciężko, ale jestem z siebie dumna
że mi się to udało. Musisz zapamiętać, że to nie koniec.
Czeka na ciebie jeszcze wiele niespodzianek. Mam zamiar
najpierw zniszczyć Ciebie moja droga, później przyjdzie
czas na całe One Direction, a na koniec zostawię sobie
naszą ukochaną i jakże słabiutką psychicznie Vanessę.
Całuski, wasza Taylor.
Wszyscy byli zaskoczeni, do czego jest zdolna jeszcze Taylor? Dlaczego ona mści się na wszystkich, a nie tylko na mnie? Myśl, że Selena i moi najbliżsi cierpią prze zemnie zaczyna mnie zabijać.
- Dobra, wszyscy spokojnie rozejdźcie się, teraz musimy czekać na Selenę.- powiedział Liam po czym udał się jak mniemam do swojego pokoju, ja również wziąłem z niego przykład i udałem się do siebie.
~ oczami Seleny ~
Powoli zaczyna mnie Taylor irytować, mam jej cholernie dość, jeśli chce ja również mogę zagrać w jej grę. Właśnie stoję pod drzwiami jej apartamentu i czekam aż mi łaskawie otworzy.
- O kogo my tu mamy? Witaj moja droga.- powiedziała Tay.
- Taylor teraz mnie posłuchaj i nie przerywaj!- krzyknęłam do niej i wepchnęłam ją do środka- Czy ty jesteś jakaś chora? Jeśli masz coś do mnie to mścij się tylko i wyłącznie na mnie! Rusz kogoś z moich przyjaciół, a uwierz mi zniszczę cię suko!- nie wytrzymałam i zaczęłam się drzeć.
- Tak, tak już się ciebie boję. Pamiętaj, że to ja jestem sławniejsza od ciebie i gówno mi możesz zrobić.- powiedziała.
- Słuchaj księżniczko od siedmiu boleści, jeśli coś zrobisz moim przyjaciołom, to uwierz poruszę niebo i ziemię, żeby cię zniszczyć! Pożałujesz że się urodziłaś, ja osobiście o to zadbam!- krzyknęłam jej w twarz po czym wyszłam. Nie chciałam jeszcze wracać do wszystkich więc udałam się do parku, usiadłam na najczystszej ławce koło fontanny i zaczęłam rozmyślać. Taylor ma racje jestem zbyt słaba, ale co ja na to poradzę, nie chcę by zrobiła coś moim przyjaciołom, chłopcy jeszcze by sobie poradzili, ale Vanessa jest taka słaba, każde złe słowo skierowane w jej stronę strasznie ją rani. Nim się obejrzałam zrobiło się ciemno spojrzałam na mojego i phona i zobaczyłam, że jest godzina 23.30 i mam po minimum 10 nieodebranych wiadomości od każdego domownika. Poszłam szybko do samochodu i pojechałam do willi 1D. Chciałam wejść jak najciszej się dało by nikogo nie obudzić, ale niestety wszyscy czekali na mnie w salonie.
- Boże, gdzie ty byłaś? Tak się o ciebie martwiłam. - zaczęła mówić Van.
- Wszyscy się o ciebie martwili. Dlaczego nie odbierałaś tego cholernego telefonu?- zaczął krzyczeć na mnie Harry.
- Ej!- krzyknęłam- chyba najważniejsze jest, że już jestem w domu i nic mi się nie stało, tak ?
- Selena ma rację.- poparł mnie Liam- ale opowiedz nam gdzie byłaś.- poprosił, tak więc też zrobiłam, opowiedziałam o kłótni z Taylor i o tym, że przez dłuższy czas byłam w parku.
- Mam pomysł.- zaczął Louis- jak wiecie, każdy chodzi ostatnio zdenerwowany przez Tay, tak więc też wymyśliłem, żeby zrobić se wakacje, polecimy np. na ..... HAWAJE !- wykrzyczał Lou ostatnie słowo.
- Racja, dobry pomysł.- poparł go każdy, oprócz Nialla i Vanessy.
- No bo jest mały problem.- zaczął Niall.- otóż ja z Van jedziemy do mnie, do Irlandii.
- Aha, spoko....- powiedziałam.- czyli jedziemy bez tej dwójki.-tu wskazałam na blondyna i brunetkę.
- Czyli zamawiamy jak najszybciej bilety i lecimy!- krzyknął Lou i pobiegł do pokoju zapewne zamawiać bilety.
- Dobra, rozchodzimy się spać, ponieważ chyba każdy jest zmęczony tym dniem. - powiedział Liam i odszedł do swojego pokoju, a za nim uczynił to każdy, ja z Van już nie raz spałyśmy u chłopców więc wiedziałyśmy gdzie są pokoje gościnne i w ogóle. Ja udałam się do sypialni w której zazwyczaj sypiałam gdy byłam gościem 1D, Weszłam do pokoju i pierwsze co uczyniłam to poszłam wziąć ciepły prysznic. Uwielbiam ten stan kiedy ciepłe krople wody stykają się z moją skórą, to jest jeden z niewielu momentów kiedy można odpocząć i rozmyślać. Po jakimś pół godzinnym prysznicu, długo nie mogłam zasnąć więc po cichu udałam się do pokoju lokowatego, ponieważ on jako jeden z niewielu osób potrafi uczynić, że jestem spokojna i niczym się nie zamartwiam. Weszłam po cichu do jego pokoju, leżał na prawym boku zapewne już spał. Podeszłam po cichu do jego łóżka. Najciszej jak się tylko dało wkradłam się pod jego kołdrę i położyła się plecami do niego po czym zamknęłam oczy. Nagle poczułam rękę Harrego na swojej tali.
- Co ty tu robisz, hmmm... ?- wymruczał mi do ucha.
- Nie mogłam zasnąć.- odpowiedziałam.
- I postanowiłaś się do mnie zakraść?- zapytał rozbawiony.
- Dokładnie- odpowiedziałam uśmiechając się.
- No dobrze, niech ci będzie, ale następnym razem oczekuję czegoś w zamian.
- Niedoczekanie twoje.-powiedziałam- dobranoc Harry.
- Dobranoc.- odpowiedział. Byłam bardzo senna więc szybko zasnęłam. Gdy się obudziłam była godzina 13, a u mojego boku nie było już Hazzy. Wygramoliłam się z łóżka i pobiegłam szybko do swojego pokoju. Wzięłam prysznic, pomalowałam się i wyprostowałam włosy. Dziś postanowiłam ubrać się na luzie. Zeszłam na dół ze schodów dało się usłyszeć, że wszyscy siedzą w kuchni więc tam się udałam.
- Gdzie jest Niall i Vanessa ?- zapytałam.
- Dzień dobry Seleno.- powiedział Louis - polecieli już do żarłoka.
- Aha. - wymamrotałam - śliczna dziś pogoda, może przyjdą Danielle, Perrie i Eleanor. Posiedzimy nad basenem i w ogóle.- Świetny pomysł. - odpowiedzieli zgodnie. Wszyscy rozeszli się do pokoi przebrać się w stroje kąpielowe.
~ pół godziny później ~
Dziewczyny już przyszły i właśnie się opalałyśmy gdy usłyszałyśmy pluśnięcie. Podniosłam się z leżaka i zobaczyłam mokrego Harrego, ten widok mnie strasznie rozśmieszył.
- Co ci tak wesoło?- zapytał się.
- Mi? Wydaje ci się.- uśmiechnęłam się.
- Zobaczymy czy będzie ci tak wesoło jak wylądujesz w wodzie.- gdy to usłyszałam zaczęłam szybko uciekać, ale niestety Harry był szybszy i wylądowałam w wodzie.
*******************************************************************************
Tak wiem beznadziejny rozdział.
Ale jeśli jednak się wam podoba to KOMENTUJCIE :D Dzięki waszym komentarzom mam motywacje by pisać dalej.
Informacje o moich rozdziałach można uzyskać na moim TT: @AleksandraD1612
Świetny rozdział! Czekam na następny! :) x
OdpowiedzUsuńSuper<3 Tylko wiesz dodalas go 5 sierpnia a dzis jest 18... Moglabys dodawac je np. co piatek albo inny dzien miesiaca, moze informowac kiedy bd dodawac. Jesli chcesz moge rozglosic tw bloga na fb na moich stronkach bo masz troche malo czytelnikow:( Co do bloga to nie mam zastrzezen:) Pozdrawiam i zycze weny;)
OdpowiedzUsuń