CZYTASZ = KOMENTUJ
Udaliśmy się do studia, a tam zobaczyłam Harrego, tak TEGO Harrego Stylesa. Niepewnie weszłam do studia i przywitałam się z nim cichym " Czesć " po czym usiadłam obok niego.
- Nawet nie przytulisz swojego przyjaciela? - zapytał się pokazując przy tym swoje cudne dołeczki.
- Myślałam, że nie wypada, dawno się nie widzieliśmy.- odpowiedziałam niepewnie po czym wtuliłam się w chłopaka, wspaniale było móc go znów dotknąć.
- Właśnie dlaczego nie dawałyście żadnego znaku życia? - zapytał się szepcąc mi do ucha. - Pogadacie później, a teraz zaczynami transmisję.- powiedział Nick po czym zaczął się cały wywiad, a gdy się
skończył zostało nam do zrobienia zdjęcie. Gdy już wszystko zostało zakończone zeszliśmy z Harrym na dół do holu.
- To mieliśmy sobie wszytko wyjaśnić, jak robimy idziemy do ciebie, czy do mnie.- zapytał.
- Można by było iść do mnie, ale musisz się liczyć że prawdopodobnie będzie tam Taylor, bo miała przyjść do Vanessy.
- To mam pomysł. Przyjedziesz do nas z Vanessą jak Taylor pójdzie, i będziecie u nas nocować będziemy mieć wtedy dużo czasu na wyjaśnienia. Więc jak?
- Może być trudno z Taylor, ale zgadzam się. - powiedziałam uśmiechając się, po czym pożegnałam się z nim i szybko weszłam do auta. W drodze do domu rozmyślałam jak pozbyć się Taylor, a ona należy do osób szczególnie wścibskich. Moje długie rozmyślenia przerwał kierowca który uświadomił mi, że jesteśmy na miejscu. Kiedy wyszłam z samochodu nie obeszło się bez fanów. Gdy już rozdałam autografy i zrobiłam parę zdjęć, wjechałam windą na 20 piętro na którym znajdował się mój i Vanessy apartament.
Gdy do niego weszłam przywitała mnie z uśmiechem moja przyjaciółka.
- Gdzie jest Taylor?- zapytałam
- Gdy zobaczyła zdjęcie twoje i Harrego z rozmowy z Nickiem wyszła krzycząc, że ci nie wybaczy, ale wiesz to tylko jej gadanie.- odpowiedziała.
- To nawet dobrze, że poszła bo Harry zaprosił nas na noc do niego i chłopaków, a ja tak jakoś się zgodziłam.
- Co? - zapytała - przecież tak dawno nie gadaliśmy, ale może sobie wszystko wyjaśnimy.- odpowiedziała z uśmiechem.<
- No dobra to za 20 min pod drzwiami. - rozkazałam i poszłam wziąć potrzebne rzeczy. Po min razem z Vanessą siedziałam w moim samochodzie i byłyśmy w połowie drogi do willi chłopców cały czas myślałam czy Taylor czegoś nie odwali bo ta dziewczyna jest zdolna do wszystkiego, co czasami mnie przeraża. Zanim się obejrzałam byłyśmy pod willą chłopców. Wysiadłyśmy z auta i powoli udałyśmy się do drzwi, które były lekko uchylone, a zza nich wydobywały się krzyki chłopaków i jakiejś dziewczyny a jej głos był mi bardzo znajomy. Weszłyśmy z Vanessą do pomieszczenia zwanego holem i nie mogłyśmy uwierzyć w to co się tam dzieje, Taylor krzycząca na Harrego, Liam uspakajający dziewczynę, Louis uspokajający Hazzę, Zayna rozbawionego całą sytuacją i Nialla jedzącego żelki.
- Harry wróć do mnie, mogę dać ci większą sławę niż ten marny zespół!- krzyczałam Taylor.
- Dziewczyno odwal się ode mnie, nie wrócę do takiej wariatki jak ty!- odpowiadał jej również krzykiem Harry.
- Taylor co ty tu robisz?- wtrąciła się Van.
- O! Dziewczyny, co wy tu robicie? Miałyście nie kontaktować się z tymi idiotami!- krzyknęła coraz bardziej wściekła Taylor.
- Taylor powiem ci to raz. Nie rozkazuj mi i Vanessie bo tego pożałujesz.- powiedziałam- a teraz nalegam byś wyszła z tego domu.- dokończyłam
- Dobrze wyjdę.- powiedziała dumnie blondynka- i jak wrócicie to pogadamy o tym jakimi jesteście przyjaciółkami, a i jeszcze jedno na tobie Vanessa najbardziej się zawiodłam.- powiedziała i wyszła. No i stało się trafiła w bardzo czuły punkt Van, otóż jest ona bardzo wrażliwą osóbką. Cały czas patrzyłam się na zamknięte już drzwi i miałam zamiar wybiec za tą kretynką i wydrapać jej oczy, ale wtedy spojrzałam na moją przyjaciółkę zobaczyłam jak płacze, szybko do niej podbiegłam i ją przytuliłam, a potem sama dałam upust swoim emocjom, ale tak by nikt tego nie widział nie chcę by każdy wiedział, że jestem słaba, wolę być postrzegana jako twarda niedająca się zranić dziewczyna. Nagle poczułam jak po kolei chłopcy nas przytulają jak za dawnych czasów, wiedziałam że do moich pleców przytula się Harry, czułam jego loki na swojej szyi i jego głos szepczący że Taylor to suka, i że już nas nie skrzywdzi.
~pół godz później~
Właśnie razem z chłopcami oglądamy jakieś denne komedie, Niall cały czas rozśmiesza Vanessę, za to mnie Louis przez co nie mam siły się śmiać.
- Może pooglądamy jakieś Horrory? - zapytała Liam. Wszyscy się zgodzili.
- Ja zrobię popcorn, Selena pomożesz?- zapytał Harry. Zgodziłam się i udałam się z nim do kuchni, na początku przygotowywaliśmy jedzenie w ciszy.
- Szkoda mi Vanessy-zaczęłam- ona uważa cały czas Taylor za przyjaciółkę, i nie widzi jak jest przez nią raniona, strasznie mnie to boli bo wiem, że Vanessie będzie ciężko kiedy powiem jej jak Taylor nami manipulowała i wykorzystywała. Nie chce żeby ona cierpiała. - powiedziałam i nie wytrzymałam zaczęłam płakać. Harry szybko do mnie podszedł i mnie przytulił, czułam się w jego ramionach bezpiecznie.
- Nie płacz mała. Trzeba będzie trzeba dać Taylor nauczkę.- powiedział po czym uwolnił mnie z uścisku. Z salonu chłopcy zaczęli już krzyczeć byśmy wracali więc szybko wzięliśmy cztery miski popcornu i poszliśmy oglądać horrory.
************************************************************************************
Jest pierwszy rozdział! Mam nadzieje że się podoba :)
Informacje o moich nowych rozdziałach będą umieszczane na moim tt @AleksandraD1612

Podoba mi sie bardzo ciekawe i jeszcze z moimi idolami ♥
OdpowiedzUsuń